W dybach na zamku w Czersku.
26 kwietnia 2026

Odkrywanie Grodztwa - historia schowana w trawie

Kilka lat temu trafiliśmy do ruin Zamek Grodztwo w Kamiennej Górze trochę „po drodze” – między zamkami, które zachwycają… i tymi, które raczej zostają w głowie jako klimat niż konkret.

Nie pamiętam już dokładnie dojazdu (i to mówi sporo), bo wtedy Grodztwo było jednym z tych punktów, które trzeba było sobie odnaleźć. Trochę na czuja, trochę między zielenią, bez poczucia, że zaraz wyskoczy kasa biletowa i tablica „witamy w atrakcji turystycznej”. Raczej: „ok, chyba to tutaj… chyba te mury…”.

Dziko, zarośnięte, bardziej „z dystansu” niż do środka

Sam obiekt był wtedy dziki i zarośnięty. Takie ruiny „dla wtajemniczonych”: podejście niby proste, ale teren bardziej łąkowo-krzakowy niż spacerowy. Oglądaliśmy raczej z zewnątrz, bo wejście głębiej wyglądało jak opcja dla bardzo zdeterminowanych (albo lekko szalonych 😉). Kilka zdjęć, szybki przystanek, ten charakterystyczny moment: „tu kiedyś coś było… i chyba sporego” — i ruszamy dalej.

Jak by to wyglądało dziś z dziećmi?

To jest ciekawe, bo wtedy byliśmy jeszcze „bez dzieci” i Grodztwo zagrało nam jako krótka przerwa w trasie. Teraz widzę to inaczej: jako szybki stop na rozprostowanie nóg, chwilę świeżego powietrza i mini-przygodę „szukamy ruin!”. Dzieciaki mogłyby się pokręcić dookoła (dziś jest już ogrodzenie, którego wtedy nie było), posłuchać historii o zamku i pobawić się w odkrywców — bez presji długiego zwiedzania.

Grodztwo wraca do życia… jako „trwała ruina”

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Grodztwo zaczyna żyć na nowo — tylko w inny sposób niż „odbudujemy i zrobimy hotel”. Miasto przejęło ruiny i planuje zabezpieczyć je jako trwałą ruinę: uporządkowanie terenu, ograniczenie dzikiej roślinności, wzmocnienie murów, a w przyszłości mówi się nawet o tarasach widokowych i punkcie na wieży. To zmienia perspektywę: z miejsca, które kiedyś było trochę niepewne i „na własną odpowiedzialność”, w punkt, do którego będzie można wpaść spokojniej i bez stresu.

I w sumie… aż chce się wrócić

Bo o ile kiedyś Grodztwo było taką dziką przelotówką, to po uporządkowaniu może stać się miejscem na krótki, fajny spacer. Takim, który działa na wyobraźnię: tu mur, tam resztka dawnej bryły, a w głowie nagle robi się film — jak to wyglądało, gdy tętniło życiem. I mam wrażenie, że dopiero wtedy naprawdę zobaczymy, czym Grodztwo było, a nie tylko czym jest dzisiaj.

Zamek Grodztwo - historia, ciekawostki, legendy.

Chcesz dowiedzieć się więcej o samym zamku?

W osobnym artykule zamieściliśmy historię i ciekawostki związane z zamkiem. Zajrzyj, jeśli uwielbiasz dawne dzieje!

Staramy przedstawiać się informacje w prosty i obrazowy sposób, żeby nie zanudzić nawet najmłodszych fanów zamków:)

Historia i ciekawostki związane z zamkiem

Więcej podróżniczych wrażeń i inspiracji 👇

arrow left
arrow right

Copyright © 2026 | Wykonanie PowRope [Dominika Powroźnik]

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany - dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

zdobywcyzamkow@gmail.com

725 538 846

Kontakt

Skontaktuj się z nami w razie pytań, sugestii, problemów lub po prostu po to, aby podzielić się swoją pasją do zamków. Czekamy na Twoją wiadomość! :)