Na wzgórzu nad Kamienną Górą stoją dziś romantyczne ruiny, które łatwo przegapić na mapie, a trudno wyrzucić z głowy po wizycie. Grodztwo (niem. Kreppelhof) to nie tylko „kolejny zamek na Dolnym Śląsku”, ale ślad po ambicji, reprezentacji i wielkiej historii, która przewijała się przez te mury przez kilka stuleci.
Najbardziej spektakularny rozdział zaczął się w XVI wieku. Około 1560–1565 lokalna linia rodu Schaffgotschów przebudowała starą wieżę obronną w okazałą renesansową siedzibę. Wznoszono kolejne skrzydła (m.in. południowe i wschodnie), a dawną wieżę włączono w nową bryłę – tak, by całość tworzyła reprezentacyjny kompleks z dziedzińcem.
W XVIII wieku Grodztwo zmieniło właścicieli: w połowie stulecia należało do hrabiego von Promnitz, a w 1765 trafiło do rodziny zu Stolberg-Wernigerode. Z tą linią wiążą się postacie o znaczeniu państwowym, a sama rezydencja bywała świadkiem wydarzeń, które wykraczały daleko poza lokalne sprawy.
W czasie wojen napoleońskich okolice Kamiennej Góry stały się sceną koncentracji wojsk prusko-rosyjskich. Według przekazów car Aleksander I i król Fryderyk Wilhelm III gościli w zamku, a 10 sierpnia 1813 oglądali paradę wojsk w pobliskiej okolicy. Grodztwo brzmi wtedy jak punkt na mapie wielkiej strategii.
Początek XX wieku przyniósł epizod z pogranicza kroniki towarzyskiej i historii: 11 stycznia 1904 odbyło się tu głośne wesele Armgardy zu Stolberg-Wernigerode, w którym uczestniczył cesarz Wilhelm II. To jedno z tych wydarzeń, które pokazują, jak silnie miejsce potrafiło oddziaływać na wyobraźnię i prestiż regionu.
Zamek pozostał w rękach rodziny do 1945 roku, a po wojnie jego losy stawały się coraz bardziej kruche. Decydujący cios przyszedł w 1964 roku, gdy budowla uległa zniszczeniu w wyniku pożaru – i tak Grodztwo weszło w swój obecny, „ruinowy” etap.
Dziś Grodztwo to zabytkowy dwór w ruinie: fragmenty murów, ślady dawnego układu skrzydeł i dziedzińca oraz resztki założenia parkowego obok. Same ruiny wpisano do rejestru zabytków 27 lipca 1951, a przetrwałe fragmenty parku – 15 czerwca 1979. To formalne potwierdzenie, że mamy do czynienia z miejscem o realnej wartości dziedzictwa, nawet jeśli jego „forma” jest niepełna.
Jednocześnie miasto w ostatnich latach mówi o zabezpieczeniu i zahamowaniu degradacji obiektu (m.in. porządkowanie terenu i przygotowanie dokumentacji). Pojawiają się też pomysły na przyszłość: tarasy widokowe oraz odtworzenie wybranych elementów – w tym koncepcja wieży jako punktu widokowego. To znak, że Grodztwo może jeszcze wrócić do lokalnej codzienności nie jako „zapomniana ruina”, ale jako bezpiecznie dostępny punkt na trasie rodzinnych spacerów.
XVI wiek
ród Schaffgotschów
renesans
trwała ruina (aktualnie zabezpieczana)
Zamkowa 2, 58-400 Kamienna Góra
Tylko obejrzenie zza ogrodzenia (podczas naszych odwiedzin jeszcze go nie było, ale do budynku był zakaz wstępu). Miasto zapowiada, że celem aktualnych prac jest umożliwienie bezpiecznych odwiedzin.
ok. 15 minut
Brak dedykowanego parkingu „pod zamek” – parkuje się jak do spaceru: w okolicy dojazdu do alei/dojścia, zgodnie z oznakowaniem. Jeśli planujesz zostawić auto bliżej centrum Kamiennej Góry, działa Strefa Płatnego Parkowania (dni powszednie 9:00–17:00).
brak
Brak dojścia, nierówna droga.
Psy będą się czuły jak w raju, chociaż warto zwracać uwagę, żeby nie niszczyły ogrodzenia.
Grodztwo to miejsce, w którym naprawdę czuć, że przez wieki coś się działo. Od renesansowej przebudowy, przez wizyty wielkich tego świata, aż po dramatyczny pożar i współczesne próby ratowania ruin – każdy etap zostawił swój ślad. Poniżej znajdziesz krótkie kalendarium, które po jednym zdaniu prowadzi przez najważniejsze momenty w dziejach tego miejsca.
◈ ok. 1560–1565: Lokalna gałąź rodu Schaffgotschów rozpoczyna budowę reprezentacyjnej rezydencji w miejscu starej wieży obronnej; powstaje skrzydło południowe i wschodnie, a stara wieża od zachodu zostaje „wtopiona” w nową strukturę jako część skrzydła wjazdowego.
◈ lata 80. XVI w.: Założenie dopełnia łącznik/skrzydło i mur kurtynowy, domykające dziedziniec od północy.
◈ poł. XVIII w.: Zamek jest własnością hrabiego von Promnitz.
◈ 1765: Hrabia von Promnitz daruje Grodztwo siostrzeńcowi, Christianowi Friedrichowi zu Stolberg-Wernigerode.
◈ 1813: W okolicy Kamiennej Góry dochodzi do koncentracji wojsk prusko-rosyjskich w czasie wojen napoleońskich.
◈ 10.08.1813: Car Aleksander I i król Fryderyk Wilhelm III goszczą w zamku i odbierają paradę wojsk w okolicach Antonówki.
◈ XIX w.: Zamek zostaje przebudowany.
◈ 11.01.1904: W zamku odbywa się wesele Armgardy zu Stolberg-Wernigerode; uczestniczy w nim cesarz Wilhelm II.
◈ 1945: Kończy się okres, gdy obiekt był w rękach rodziny zu Stolberg-Wernigerode.
◈ 1964: Zamek ulega zniszczeniu w wyniku pożaru, przechodząc w stan trwałej ruiny.
◈ 1951: Ruiny zamku zostają wpisane do rejestru zabytków.
◈ 2021: Miasto Kamienna Góra przejmuje opiekę nad ruinami i zapowiada działania zabezpieczające.
◈ 2024: Rusza pierwszy etap zabezpieczenia ruin.
◈ 2025: Miasto informuje o wstępnej koncepcji zabezpieczenia (m.in. tarasy widokowe i odtworzenie wybranych elementów, w tym dawnej wieży jako punktu widokowego).
Czasem spotyka się informację, że w tym miejscu miał stać zamek templariuszy. Poważniejsze opracowania podkreślają jednak, że to tradycja/legenda bez potwierdzenia w źródłach, a początki Grodztwa wiąże się raczej z dworem i późniejszą renesansową przebudową.
O weselu Armgardy (1904) wspomina kalendarium, ale mało kto pamięta o szczególe: według opisu wydarzenia para młoda miała dostać od cesarza diadem wysadzany drogimi kamieniami oraz… wielką (ok. metrową) wazę z królewskiej manufaktury porcelany. Taki „ślubny upominek” brzmi jak scena z filmu kostiumowego. I dodaje Grodztwu tej arystokratycznej, trochę bajkowej aury.
Niemiecka nazwa Kreppelhof ma własną opowieść: według części przekazów miała się brać od dawnych osadników lub właścicieli o nazwisku „Kreppel” (albo od miejscowości/okolicy, z której przybyli). Co ważne: w niektórych opracowaniach zaznacza się, że to hipoteza, bo nie wszystko da się potwierdzić dokumentami.
To nie jest klasyczna warownia na skale – opracowania opisują Grodztwo jako rezydencję posadowioną na podmokłych łąkach/terasie zalewowej Bobru, w otoczeniu fosy lub stawu. Brzmi niepozornie, ale w praktyce woda była świetnym „sprzymierzeńcem” obrony. Dziś ta lokalizacja tłumaczy też, czemu łatwo tu o wilgoć, podmycia i trudniejsze warunki utrzymania murów.
Zamek Grodztwo to ruina, wokół której narosły opowieści, drobne tajemnice i detale, które łatwo przeoczyć podczas spaceru. Czy naprawdę byli tu templariusze? Skąd wzięła się zagadkowa nazwa Kreppelhof? I dlaczego woda mogła być tu równie ważna jak mury? Oto cztery ciekawostki, które dodają temu miejscu smaku i sprawiają, że chce się wrócić – choćby myślami.
założenie było trójkondygnacyjne
zamek miał układ trzyskrzydłowy
obiekt wzniesiono na planie czworoboku
zamek miał pojedynczą wieżę
Źródła innych zdjęć:
- Lata 1925-1935 , Zamek Kreppelhof (https://fotopolska.eu/2198716,foto.html)
- 1938 , Zamek Grodztwo (https://fotopolska.eu/379025,kamienna-gora-ul-zamkowa-zamek-grodztwo,zdjecie.html?o=b18041)
Chcesz sprawdzić, jak wyglądała nasza wizyta na zamku?
W osobnym wpisie na blogu dzielimy się naszymi osobistymi przeżyciami związanymi z wizytą w zamku. W ten sposób możesz wybrać to, co Cię najbardziej interesuje: historia i fakty o samym zamku czy podążanie śladami naszych przeżyć. Zapraszamy!
Copyright © 2026 | Wykonanie PowRope [Dominika Powroźnik]
zdobywcyzamkow@gmail.com
725 538 846
Skontaktuj się z nami w razie pytań, sugestii, problemów lub po prostu po to, aby podzielić się swoją pasją do zamków. Czekamy na Twoją wiadomość! :)