Zamek w Szydłowie - zdjęcie na tronie.
26 stycznia 2026

Zamek w Mirowie - letnie wrażenia z podróży po Jurze

Są takie miejsca, do których chce się wracać i sprawdzać, jak zmieniają się z czasem. Zamek w Mirowie to właśnie jedno z nich.

Byliśmy tu kilka lat temu, jeszcze bez dziecka. Wtedy nie dało się wejść na dziedziniec, więc tym razem jechaliśmy z dużą ciekawością. Środek lata, słońce, lekki wiatr – idealna pogoda na zwiedzanie ruin!

Na dużym parkingu u podnóża wzgórza było jeszcze dość pusto, więc bez problemu znaleźliśmy miejsce. Ruszyliśmy w stronę ruin, które już z daleka majestatycznie górowały nad okolicą. Im bliżej, tym bardziej czuć było jurajski klimat: jasne skały, szeroką grań, pagórki i lasy. Widoki zapowiadały się obiecująco.

Mirów - ruiny, które „nabrały krągłości”

Od razu zauważyliśmy, że zamek od naszej ostatniej wizyty wyraźnie nabrał krągłości. Mury są bardziej domknięte, wyższe, całość sprawia solidniejsze wrażenie. To efekt trwających prac zabezpieczających i rekonstrukcyjnych, które stopniowo przywracają ruinom dawny kształt. Z jednego z okien wystawała spora rura – znak, że remont wciąż trwa i jeszcze sporo się tu zmieni.

Podejście pod zamek nie jest długie, ale lekko pod górę, co dla małych nóżek bywa wyzwaniem – zwłaszcza w upale. Emilka szybko dała znać, że ma dość, więc tata dzielnie niósł ją dalej. Widoki wynagrodziły jednak cały trud: dookoła wapienne ostańce, skały wyrastające z ziemi, ścieżka prowadząca w stronę Bobolic, kwiaty, pagórki. Pięknie!

Dziedziniec i wnętrze ruin zamku w Mirowie

Po przekroczeniu bramy znaleźliśmy się na niewielkim dziedzińcu tzw. zamku górnego – najwyżej położonej i najlepiej zachowanej części warowni. Dawniej cały kompleks był znacznie większy i schodził tarasowo w dół wzgórza.

W środku czekają drewniane platformy i pomosty, po których można się wspinać i zaglądać w różne zakamarki murów. Dla dzieci to świetna przygoda, dla dorosłych – dobra okazja, by obejrzeć ruiny z różnych perspektyw. Widać, że w przyszłości planowane jest udostępnienie kolejnych fragmentów i pewnie pomieszczeń, więc już teraz zapisaliśmy sobie w głowie: wrócić tu za kilka lat!

Spacer wokół zamku Mirów

Po wyjściu z dziedzińca obeszliśmy ruiny dookoła, chłonąc widoki i podziwiając zamek z każdej strony. Chwilę odpoczęliśmy w cieniu przy charakterystycznym ostańcu zwanym „Grzybem”, po czym ruszyliśmy w stronę parkingu. Szlak do Bobolic zostawiliśmy na przyszłość – to idealny plan na kolejny rodzinny wypad, gdy Emilka trochę podrośnie.

Praktyczne wskazówki dla rodzin z dziećmi

  • Wózek raczej się nie sprawdzi – kamieniste, nierówne ścieżki.

  • Buty sportowe to podstawa.

  • Czapki i woda latem obowiązkowe – słońce potrafi dać się we znaki.

  • Czas zwiedzania: około 30–45 minut, spokojnie nawet z młodszymi dziećmi.

 

Czy warto odwiedzić Mirów?

Zdecydowanie tak. To krótka, ale bardzo treściwa wycieczka: trochę historii, piękne widoki, ruch na świeżym powietrzu i mnóstwo przestrzeni do odkrywania. Dzieci chłoną klimat rycerskich ruin, a dorośli mogą po prostu na chwilę zwolnić i nacieszyć oczy Jurą.

Zamek w Mirowie - historia, ciekawostki i legendy.

Chcesz dowiedzieć się więcej o samym zamku?

W osobnym artykule zamieściliśmy historię i ciekawostki związane z zamkiem. Zajrzyj, jeśli uwielbiasz dawne dzieje!

Staramy przedstawiać się informacje w prosty i obrazowy sposób, żeby nie zanudzić nawet najmłodszych fanów zamków:)

Historia i ciekawostki związane z zamkiem Mirów

Więcej podróżniczych wrażeń i inspiracji 👇

arrow left
arrow right

Copyright © 2026 | Wykonanie PowRope [Dominika Powroźnik]

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany - dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

zdobywcyzamkow@gmail.com

725 538 846

Kontakt

Skontaktuj się z nami w razie pytań, sugestii, problemów lub po prostu po to, aby podzielić się swoją pasją do zamków. Czekamy na Twoją wiadomość! :)